Browar, którego
historia sięga 2004 roku, a w zasadzie jeszcze wcześniej, gdyż obecnie
główny piwowar browaru (Menno) swoją przygodę z piwowarstwem zaczął o
wiele wcześniej.
Dzisiaj browar
mieści się niedaleko młyna, w którym miał swoje początki. Teraz w
miejscu starego browaru, w którym znajduje się również restauracja, raz w
tygodniu odbywają się pokazy warzenia, z wykorzystaniem, będącej
niegdyś jedynym "koniem pociągowym zakładu" instalacji do warzenia piwa o
wybiciu 5hl. W dniu dzisiejszym browar ma o wiele większe moce
produkcyjne, lecz jego główny piwowar nie zatracił podstawowej wartości
- uwielbienia dla wyjątkowego piwa!
Witajta! Dzisiaj do mojego pokala, zawitaj Spanning & Sensatie z browaru De Molen.
Browar De Molen przyzwyczaił mnie do prostych etykiet, to znaczy: Czarne litery na białym tle z informacją jakie to piwo, zawartość alkoholu, stopni plato itd. Tak więc o samej etykiecie za wiele powiedzieć nie można. Dominuje prostota, ale właśnie w niej tkwi siła.
1. Z etykiety wyczytałem, że w piwie użyto następujących słodów: słodu pale, karmelowego, czekoladowego, wędzonego, palonego oraz, co najciekawsze owsu. Chmiele to: premiant na gorycz oraz saaz na aromat. Najciekawsze są jednak dodatki: kakao, pieprz chilli oraz sól morska!
2. Barwa: Ciemna.
3. Piana: z początku drobnoziarnista, koloru karmelowego, ale po minucie prawie całkowicie zanika.
4. Zapach: z początku miły aromat czekolady, karmelu, następnie miła wędzonka. Użytego słodu palonego nie czuć w zapachu, jest on przykryty przez słód wędzony. Podobnie jest z pieprzem chilli oraz solą morską. Zaskoczeniem, jest natomiast kakao, które po kilku głębszych wdechach jest wyczuwalne.
5. Smak: z pierwszym łykiem pojawia się tyle walorów smakowych, że nie wiadomo co pierwsze opisać. Piwo jest słabo nagazowane oraz gęste. Na pierwszy plan wysuwa się palonka którą czuć w całych ustach, następnie wykorzystany pieprz chilli lekko pali w czubek języka, a sól morska sprawia, że ślinianki zaczynają intensywnie pracować, co sprawia, że piwo mimo zawartości 9,8% alkoholu oraz 24,2 stopni plato, pije się niezwykle przyjemnie. Warto zaznaczyć, że piwo nie jest słone, gdyż palonka oraz mocne nuty alkoholowe maskują możliwą słoność. Gdy odstawiłem pokal na dobrą minutę w gardle poczułem lekkie pieczenie, które zapewne spowodował użyty pieprz chilli. Nie było to pieczenie wyraźne, a lekkie i przyjemne.
Ocena:
Barwa: 4/5
Piana: 1/5 (została ona zapewne "wybita" poprzez kakao, które zawiera wiele tłuszczu)
Zapach 5/5 (dla mnie bomba, w zapachu było dosłownie wszystko :) )
Smak 4/5 ( mocne nuty alkoholowe mogą zrazić, ale mi bardzo przypadły do gustu)
Łączna ilość punktów: 14/20
Podsumowanie: To piwo zawiera tyle aromatów, że nie wiadomo co wyczuć jako pierwsze. Jeśli lubicie mieć w piwie wiele i jesteście trochę wybredni Spanning & Sensatie, będzie dla was pozycją, które Was nie zawiedzie. Polecam osobom, które lubią eksperymenty i nie chą być rozczarowane.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz